Okrucieństwo Natury, ten zarzut surowy,
Lecz słuszny, choć go serce z rozpaczą odgania,
Ten błąd wieczny, tyrański, wyrodnej urody,
Niepokoi mnie nocą, aż się gwiazdy mącą,
Zmieniając konstelacje w znaki zapytania.
I nie cieszy mnie więcej róża, winogrono,
Rzewna zieleń majowa czy jesienne złoto.
Smutna jestem jak córka, której dowiedziono,
Że jej matka, rodzona, kochana gorąco,
Jest czarnym charakterem, okrutną istotą.
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
--
Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl
| Tapety na pulpit Tapety komputerowe, Krajobrazy www.i-tapety.info | Tilapia pychotka.pl | leczenie reumatyzmu kraków leczenie reumatyzmu kraków, leczen… www.reumedis.pl | pozycjonowanie stron skuteczne pozycjonowanie www.arteria.org.pl | wideofilmowanie warszawa Oferujemy wideofilmowanie warszawa www.filmowanieslubo… |